Miliardowa kara i ScamWatch. Rząd i biznes chcą walczyć z Metą
Nad Wisłą rośnie opór przeciwko lukratywnemu, ale nielegalnemu biznesowi, który kwitnie pod nosem Marka Zuckerberga. Chodzi o fałszywe reklamy i materiały deepfake, które są formą dezinformacji i narzędziem finansowych naciągaczy.
Niemal w tym samym czasie wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował do Komisji Europejskiej oficjalny wniosek o nałożenie na właściciela Facebooka i Instagrama rekordowej kary 250 mln euro (ponad 1 mld zł), a Rafał Brzoska wraz z twórcami polskiego modelu Bielik AI uruchomił serwis ScamWatch, który ma być bronią w walce z nieuczciwymi platformami.
„Dziki zachód musi się skończyć”
Prezes InPostu szacuje, że skala problemu jest gigantyczna, a tylko w Polsce Meta na scamie (z emisji reklam) zarabia ponad 20 mln zł dziennie. Wicepremier zdecydował się przenieść walkę z cyfrowymi patologiami na najwyższy szczebel europejski i na podstawie art. 66 ust. 1 unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA) zawnioskował do Henny Virkkunen, wiceszefowej KE, o rozszerzenie toczącego się postępowania i ukaranie Meta Platforms karą 250 mln euro. Bezpośrednim impulsem były niezadowalające wyjaśnienia koncernu Zuckerberga nadesłane po ministerialnym ultimatum, a także twarde dowody zgromadzone przez polskie służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo. W oficjalnym piśmie do Brukseli resort cyfryzacji przedstawił wyniki testu laboratoryjnego przeprowadzonego przez CERT Polska (działający w strukturach NASK) – eksperci zgłosili platformie 122 ewidentnie oszukańcze reklamy, ale w aż 106...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

